Kategorie
U.S.A. Walla Walla Valley A.V.A. Washington

Casa Smith Vino Rosso, Walla Walla Valley A.V.A. 2016

Etykieta przemawia do nas łopatą… vino, do tego rosso. Etykieta nieco myli, bo to wino amerykańskie, ale o tym potem. 75% CS, 25% Sangioviese i mimo głównego składnika pierwszy nos to zaskakująca świeżość i rześkość, której pierwotnie nie mogłem szybko zidentyfikować, jedyne skojarzenie to… Ralph Lauren Polo Sport i nie chodzi tu o full body. Rzut oka na charakterystykę tego produktu kosmetycznego i bingo! Mandarynka… dokładnie. Na podniebieniu oczywiście jeżyny ale dosyć wyraźna i to od razu czekolada z kawą, szczególnie na finiszu. Jeszcze raz jak na dużą obecność CS zaskakują tym razem niskie taniny. Wspaniałe i oryginalne wino, co nie dziwi gdy poczyta się o samej winnicy. Casa Smith to należąca do – oczywiście – Pana Smitha winnica w stanie Washington specjalizująca się w nasadzeniach włoskich szczepów na grunge’owej glebie. Smells Like Teen Spirit, to znaczy Like Tangerine.

Kategorie
Kalifornia Lodi A.V.A. U.S.A.

The Federalist Cabernet Sauvignon, Lodi A.V.A. 2016

Amerykanie lubią mocne wina, ale ten 14% Cabernet (pewnie w istocie jeszcze mocniejszy) z apelacji Lodi udał im się koncertowo. Mogąc stać się nalewką babuni, stał się lżejszą wersją Porto, z bardzo wyraźnymi i grającymi pierwsze skrzypce jeżynami. Super wino, choć raczej nie na letnie wieczory.

Kategorie
Kalifornia Sonoma Valley A.V.A. U.S.A.

Francis Ford Coppola Winery Claret, Sonoma Valley A.V.A. 2017

Lepszym tłem byłyby kalifornijskie wiejskie krajobrazy, ale z braku laku musi wystarczyć centrum Miami. Nie wiedziałem po jakie amerykańskie wino sięgnąc będąc w Ameryce, więc wybór padł na dom który znam skądinąd. Jeden z lepszych Cabernetów jakie piłem, a na pewno najlepszy nowoświatowy. Wyraźne dzikie jeżyny, czarna porzeczka, wszystko w dobrym stylu połączone z delikatną tytoniową nutą.